Kurs Reiki: 5 rzeczy, które chciałabym wiedzieć przed rozpoczęciem praktyki
Myślałam, że kurs Reiki może zmienić więcej, niż tak naprawdę jest w stanie zmienić w jeden weekend. Nie dlatego, że Reiki nie działa. Dlatego, że weekendowy kurs Reiki nie jest tym samym, co codzienna praktyka.

Myślę, że wiele osób zaczyna Reiki z nadzieją, że coś w końcu się zmieni. Że po kursie Reiki poczują więcej spokoju i pewności w sobie. Rozumiem to, bo sama też chciałam, żeby Reiki dało mi odpowiedzi.


Ale Reiki nie jest drogą na skróty.


I to jest chyba pierwsza rzecz, którą chciałabym zrozumieć wcześniej. Chociaż wierzę, że wiele rzeczy dzieje się po coś, więc nie mam żalu. Mam lekcje. Moje lekcje mogą być pomocne również dla Ciebie, bo dziś sama uczę Reiki i czuję, że chcę inspirować, ale też pokazywać, że każda osoba idzie własną drogą. Z własnymi lekcjami, zwątpieniami i powrotami.


Kurs Reiki może być początkiem. Może otworzyć drzwi, dać strukturę i pomóc bardziej świadomie poczuć energię. Ale nie wykona za Ciebie całej wewnętrznej pracy.

Kurs  pierwszego stopnia trwa dwa dni. Praktyka zaczyna się później.

I właśnie wtedy Reiki naprawdę może stać się częścią życia. Nie tylko w wyjątkowym momencie szkolenia, ale później, kiedy wracasz do domu i decydujesz, czy naprawdę będziesz dalej spotykać się ze sobą poprzez praktykę.


1. Reiki nie jest czymś, co opanujesz w jeden weekend


Wiem, że to może nie brzmieć bardzo zachęcająco jako pierwszy punkt. Ale wolę szczerą duchowość niż piękne obietnice.
Jeśli Reiki jest przedstawiane jako coś, co naprawi Twoje życie po jednym weekendzie, to ja z tym nie rezonuję. Nie tak tego doświadczam.

Szkolenie daje Ci fundament. Otrzymujesz Reiju, uczysz się, jak praktykować, poznajesz podstawy systemu Reiki i zaczynasz swoją relację z Reiki.
Ale ta relacja potrzebuje czasu. Nie presji. Czasu.

Jak każda relacja, rozwija się poprzez obecność, powtarzanie i szczerość.

Na początku naturalne są pytania:

Czy robię to poprawnie? Czy czuję wystarczająco dużo? Dlaczego moje dłonie nie są dziś ciepłe? Czy to była energia, czy moja wyobraźnia?


Te pytania są normalne. Ale w pewnym momencie trzeba przestać pytać tylko z poziomu głowy i naprawdę zacząć praktykować.


Usiądź. Połóż dłonie. Oddychaj. Obserwuj.


To nie jest bardzo efektowne, ale jest prawdziwe.


2. Reiki nie kończy się po kursie


Reiki nie kończy się wtedy, kiedy kończy się weekend. Życie też się wtedy nie kończy. Twoja relacja ze sobą również. To jest coś, co chciałabym wiedzieć wyraźniej przed moim pierwszym szkoleniem. A właściwie także przed drugim i trzecim. Tak, bycie człowiekiem na duchowej ścieżce.


Nie jako kolejną zasadę albo obowiązek, ale jako proste przypomnienie: praktyka ma znaczenie.
Nie dlatego, że tracisz Reiki, jeśli pominiesz jeden dzień. Ale dlatego, że bez praktyki Reiki zostaje bardziej doświadczeniem, które kiedyś się wydarzyło, zamiast czymś, do czego możesz wracać w codziennym życiu.


A codzienne życie jest prawdziwym miejscem praktyki Reiki. Nie tylko wtedy, kiedy pokój jest spokojny, masz świecę, muzykę i wystarczająco dużo czasu. Czy kiedy jesteś zmęczona, reagujesz automatycznie, nic Ci się nie chce albo masz bardzo głośny umysł.


Właśnie tam Reiki staje się szczere.


3. Reiki nie polega na rozwijaniu zdolności parapsychicznych


Reiki nie polega na tym, żeby stać się kimś bardziej wyjątkowym. Nie chodzi w nim o widzenie kolorów, otwieranie czakr ani gonienie za niezwykłymi doświadczeniami. Takie rzeczy mogą wydarzyć się u niektórych osób. U innych mogą się nie wydarzyć. Ale nie są sednem praktyki Reiki.


I myślę, że to ważne, bo dużo treści duchowych sprawia wrażenie, że jeśli coś nie jest intensywne, to nie jest głębokie. A Reiki nie musi być dramatyczne, żeby było prawdziwe. Czasami Reiki to po prostu zauważenie, że Twoje ciało jest napięte. Czasami to uświadomienie sobie, że powiedziałaś „tak”, chociaż chciałaś powiedzieć „nie”. Czasami to przyznanie przed sobą, że jesteś zmęczona, zamiast natychmiast zamieniać to w duchową lekcję.


Zanim zaczniesz szukać fajerwerków, postaw stopy na ziemiDrzewo potrzebuje korzeni, zanim zacznie rosnąć. My też. Dla mnie ugruntowanie nie jest dodatkiem do Reiki. Jest fundamentem. Bez niego praktyka energetyczna może łatwo stać się kolejnym sposobem uciekania od siebie.


4. Reiki sprawia, że trudniej okłamywać samą siebie


Przynajmniej takie jest moje doświadczenie. Reiki nie sprawiło, że zaczęłam unosić się ponad swoim życiem. Sprawiło, że zaczęłam wyraźniej zauważać, gdzie nie jestem szczera sama ze sobą.

Nie tylko w dużych decyzjach. Także w małych, codziennych rzeczach. Co jest prawdziwe. Co nie jest już prawdziwe. Gdzie coś forsuję. Gdzie udaję, że wszystko jest w porządku. Gdzie czekam, aż ktoś lub coś na zewnątrz zdecyduje za mnie.


Ta część praktyki Reiki może być niewygodna. Bo kiedy praktykujesz regularnie, zaczynasz wyraźniej słyszeć siebie. A kiedy już siebie słyszysz, trudniej udawać, że nie wiesz. Dla mnie Reiki stało się praktyką szczerej rozmowy ze sobą.

Nie w surowy sposób. Bardziej w stylu:

Co naprawdę jest tutaj? Czego unikam? Co już wiem, ale nie chcę jeszcze tego przyznać?

To nie zawsze jest piękne. Ale daje wolność.


5. Reiki to znacznie więcej niż praktyka/sesje przez dłonie


Praktyka przez dłonie jest piękne. Nie chcę pomniejszać jego znaczenia, bo jest ważną częścią praktyki. Napisałam o tym osobny artykuł tutajTo piękne nauczyć się czegoś, co może wspierać Ciebie, Twojego partnera, rodzinę, przyjaciół, a być może pewnego dnia także inne osoby w pracy zawodowej. Ale Reiki to nie tylko praktyka dla innych czy dla siebie przez dłonie.

I to jest jedna z największych rzeczy, które chciałabym zrozumieć wcześniej.


Reiki jest systemem. Obejmuje praktykę własną, medytację, Reiju, uzdrawianie przez dłonie oraz Gokai, czyli pięć zasad Reiki.


Dla mnie Gokai stało się jedną z najważniejszych części całej praktyki.

Właśnie dziś.
Nie złość się.
Nie martw się.
Okazuj wdzięczność. 
Angażuj się w to co robisz.
Bądź dobry dla wszystkich istot. 


To nie są zasady, które mają zrobić z Ciebie „lepszą duchowo” osobę. To są przypomnienia. I nie sprawiają, że złość albo martwienie się znikają z życia. Oczywiście, że nie.


Ale pomagają mi zauważyć, jak odnoszę się do złości. Jak odnoszę się do martwienia. Jak wracam do szczerości, kiedy tracę kontakt ze sobą.


Właśnie tutaj Reiki staje się czymś więcej niż kursem albo sesją. Staje się czymś, z czym naprawdę można żyć.


Co wiem teraz


Nie patrzę już na Reiki jak na coś, co powinno szybko zmienić wszystko. Widzę je bardziej jako praktykę, która pomaga mi wracać do siebie. Nie idealnie. Właśnie dziś.


I to jest dla mnie dużo bardziej pomocne niż wielka obietnica.


Kiedy siadam z tym tekstem i czytam go jeszcze raz, pojawia mi się myśl, że może brzmi to trochę jak antyreklama rozpoczęcia Reiki 🙂 Zwłaszcza w świecie, który kocha natychmiastowe efekty i szybką transformację. Ale wolę taką szczerość. Bo wiesz co? Nigdy nie zmieniłabym swojej decyzji o rozpoczęciu drogi Reiki. To jeden z największych darów w moim życiu. Nie dlatego, że wszystko stało się idealne, ale dlatego, że czuję się z Reiki wolna. Czuję się sobą.


PS. Jest wiele rzeczy, które chciałabym wiedzieć przed rozpoczęciem Reiki, ale na dziś zatrzymajmy się przy pięciu.


Jeśli czujesz ciekawość wobec Reiki, możesz zapisać się tutaj, aby otrzymać bezpłatny przewodnik Reiki po angielsku, który stworzyłam, żeby opowiedzieć więcej o moim podejściu do nauczania Reiki.


Najbliższy kurs Reiki Shoden odbędzie się w Kopenhadze 27–28 czerwca.

Kurs prowadzony po angielsku. Po polsku prowadzę jak jestem w Polsce lub indywidualnie. 

Weekendowy kurs. Praktyka, która może zostać z Tobą na całe życie.


A jeśli ciekawi Cię praktyka Gokai, stworzyłam program dostępny dla wszystkich, nie tylko dla osób praktykujących Reiki. Znajdziesz go tutaj: https://21reiki.kasiawacenergia.com/po-polsku  



O autorce: 


Kasia Wac jest Nauczycielką i Mistrzynią Reiki, a przede wszystkim człowiekiem poza wszystkimi tytułami, z własnymi wzlotami i upadkami w życiu oraz praktyce Reiki. Mieszka w Kopenhadze w Danii. Uczy Reiki na poziomach Shoden i Okuden oraz oferuje sesje Reiki, szkolenia Reiki i programy online dla osób praktykujących Reiki na całym świecie, w języku polskim i angielskim.


Jej praca jest inspirowana Usui Reiki Ryōhō i koncentruje się na codziennej praktyce Reiki, Gokai, medytacji oraz naukach Reiki inspirowanych japońską tradycją.


Więcej informacji znajdziesz na stronie: kasiawacenergia.com


Chcesz nauczyć się Reiki?

Oferuję kursy Reiki Shoden, czyli Pierwsze Nauki, oraz Okuden, czyli Wewnętrzne Nauki, w Kopenhadze, Warszawie i innych lokalizacjach na zapytanie. Tworzę również programy online Reiki i materiały dla osób praktykujących Reiki.


→ Dowiedz się więcej o kursach Reiki i programach: kasiawacenergia.com


Pierwotna wersja tego artykułu ukazała się po angielsku na Substacku @kasiawacenergia 22 czerwca 2026 roku.

NEWSLETTER

Chcesz zostać ze mną w kontakcie poza social mediami?

Nazywam się Kasia Wac. Jestem Nauczycielką i Mistrzynią Reiki, a przede wszystkim człowiekiem poza tytułami.

Poprzez teksty, kursy i programy pokazuję Reiki nie tylko jako praaktyk przez dłonie czy szkolenie, ale jako codzienną praktykę życia, zakorzenioną w zasadach Reiki, czyli Gokai.

Obecnie mieszkam w Kopenhadze i pracuję z osobami z różnych części świata, dzieląc się materiałami po polsku i po angielsku.

Jeśli moje spojrzenie na Reiki z Tobą rezonuje, będzie mi miło zostać w kontakcie. Od czasu do czasu wysyłam refleksje o Reiki, duchowości, codziennej praktyce, nowe artykuły, informacje o kursach i materiały, które tworzę.

Zawsze z intencją, żeby podzielić się czymś wartościowym, a nie dokładać kolejny hałas. Bo nie potrzebujemy więcej. Wystarczy „właśnie dziś”.

Mogą Ci się też spodobać te refleksje: Co oznacza „właśnie dziś” w Reiki? A może Reiki nie działa?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

zadbaj o swoją energię.  
zapraszam do kontaktu

kasiawacenergia@gmail.com​